Lekkie wózki półkowe w dobrych cenach

Po ukończeniu studiów stosunkowo szybko udało mi się znaleźć dobrze płatną pracę w zawodzie. Studiowałam bibliotekoznawstwo, z racji tego, że na studiach często współpracowałam z naszą uczelnianą biblioteką, udało mi się znaleźć zatrudnienie właśnie na uczelni. Do moich początkowych zajęć należało m.in. odkładanie książek na półki. Z racji tego, że jesteśmy obecnie uznawani za jedną z największych uczelni w Polsce, zadanie to początkowo nie należało niestety do najłatwiejszych. Z pomocą przyszedł mi wówczas kompaktowy wózek, na którym mogłam swobodnie przewozić książki o różnych rozmiarach.

Lekki wózek półkowy – cechy

lekkie wózki półkoweDoskonale pamiętam czasy kiedy to wszyscy pracownicy bibliotek musieli roznosić książki ręcznie. Czynność ta zdecydowanie nie należała do najprzyjemniejszych i najłatwiejszych. Trzeba bowiem liczyć się z tym, że mury naszej biblioteki każdego dnia odwiedza mnóstwo studentów, którzy znoszą jeszcze więcej książek. W roznoszeniu książek bardzo pomogły nam lekkie wózki półkowe, które zakupiono z funduszy europejskich. Nie ukrywam, że byłam pod ogromnym wrażeniem możliwości owego wózka, który okazał się bardzo lekki. Cztery solidne, kauczukowe kółka umożliwiały szybkie przemieszczanie się po bibliotece. Co najważniejsze jednak, koła te działały bardzo cicho, co jest niezwykle istotne zważywszy na fakt, że w bibliotece, jak wiadomo nie od dziś, należy zachować całkowitą ciszę. Lekki wózek półkowy, jak już sama nazwa zresztą sugeruje, posiada od dwóch do nawet i czterech półek, które są bardzo pojemne. Bez problemu pomieści się na nich nawet kilkadziesiąt książek – pamiętam, że kiedyś na jednym wózku półkowym pomieściłam łącznie aż 60 cienkich książek. Niewątpliwym atutem produktu jest również to, że udźwignie on duże obciążenie. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się by któryś nasz wózek zarwał się pod ciężarem książek. Szacuję więc, że drewniane półki znajdujące się na metalowym stelażu, są w stanie utrzymać nawet 500 kilogramowe obciążenie. Waga ta robi na mnie bardzo duże wrażenie, ponieważ doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że ręczne rozniesienie takiej ilości książek mogłoby zająć mi cały dzień. 

Wózek bardzo ułatwia więc moją pracę, co niesamowicie mnie cieszy. Nie wracam już aż tak bardzo zmęczona do domu, nie mam również problemu z kręgosłupem. Z tego co wiem, z tego typu wózków korzysta się dziś we wszystkich większych bibliotekach na terenie całej Polski. Kto wie, być może w przyszłości powstaną wózki lewitujące w powietrzu,które jeszcze bardziej ułatwią nam pracę.