Odkąd przeszłam na emeryturę bardzo dużo czasu spędzam na działce, gdzie uprawiam warzywa i owoce. W tym roku bardzo dobrze obrodziły mi krzaki czarnej porzeczki. Zrywałam i zrywałam te owoce, a potem musiałam szybko je zjadać, żeby się nie zniszczyły. W końcu jednak miałam ich dość. Chciałam zostawić sobie trochę tych owoców na jesień i zimę, dlatego uznałam, że najlepiej będzie zrobić przetwory. Do tej pory nigdy nie robiłam konfitur ani dżemów, dlatego musiałam znaleźć jakiś przepis, który podpowie mi jak je zrobić.

Zrobiłam kilkanaście słoiczków konfitur porzeczkowych

konfitury z czarnej porzeczkiOdpowiedni przepis bez problemów znalazłam w internecie. Ponieważ miałam już zerwane kilka kilogramów tego owocu od razu zabrałam się do wykonywania konfitury. Jej skład był bardzo prosty. Oprócz owoców, wystarczyło dodać cukier i wodę. Kupiłam także żelatynę do deserów, ponieważ dowiedziałam się, że dzięki temu dżem będzie miał bardziej aksamitną konsystencję i nie będzie rozlewał się po za pasteryzowaniu, kiedy będziemy w końcu chcieli go zjeść. Oczywiście nie mogłam zapomnieć o słoikach. Kupiłam kilka małych., żeby później móc na raz zjadać konfitury z czarnej porzeczki i nie martwić się o to, że się zniszczy. Teraz wystarczyło odszypułkować owoce i je dokładnie przemyć. Następnie porzeczkę umieszcza się w garnku z grubym dnem, żeby się nie przypaliła. Dolewa się dosłownie odrobinę wody i dusi, aż owoce zmiękną i puszczą obfity, ciemny sok. Trwa to dosyć długo. Nawet dwie godziny, podczas których co chwila trzeba mieszać powstałą papkę. W końcu jednak można zdjąć ją z ognia. W między czasie rozrobiłam żelatynę, według przepisu z opakowania. W tym czasie porzeczki ostygły i można było je z nią wymieszać. Nie pozostało nic innego, jak zacząć pakować powstała w ten sposób konfiturę w słoiczki. Oczywiście pamiętając, żeby wcześniej je dosłodzić do smaku. Ilość cukru zależy od preferencji osoby, która ma później je zjeść. Ja lubię słodkie, a porzeczka ma dosyć kwaskowaty smak, dlatego dodałam dosyć sporo cukru białego i trzcinowego.

Na samym końcu należy za pasteryzować przetwory w piekarniku, który wcześniej trzeba rozgrzać to temperatury około 100-100 stopni Celsjusza. Wystarczy kwadrans w takiej temperaturze i gotowe słoiki mogą stać nawet kilka lat i nic się w nich nie popsuje. Jednakże ja już tej samej jesieni zjadłam wszystkie dżemy, które przygotowałam z tego owocu. Muszę przyznać, że mi się udały i były bardzo smaczne. Jestem zadowolona, że znalazłam tak prosty przepis, dzięki któremu zerwane z mojej działki porzeczki się nie zmarnowały.

Related Posts